...taka sobie zbieranina :-
Blog > Komentarze do wpisu

No i się zaczęło.

Fajnie jest być znowu studentem. Wstawanie o 12, siedzenie w ostatniej ławce i podśmiewanie się z kolegami, że profesor wygląda jak kpt. Jean-Luc Piccard ze Star Treka... Ale nie o to przecież chodzi ;-)


Zajęcia zaczynają się 22 września. Teoretycznie wszystko do tego czasu powino być już załatwione, ale okazuje się, że nie jest.

Dziesiątki studentów biegają po campusie i zapisują się na zajęcia. Wykładowcy z zaskoczeniem odkrywają, że nowo zainstalowany sprzęt multimedialny nie jest jeszcze podłączony jak należy.

Poza tym - swojskie klimaty. Kolejka do rejestracji to na oko jakieś 500 osób. Niech się schowają polskie dziekanaty.

Jestem więc pozapisywany na zajęcia (francuski, czeski, studia o Europie środkowo-wschodniej) i na nie chodzę (no, poza czeskimi, bo ktoś tam nie dojechał i zaczynają się z opóźnieniem) ale nie mam ani legitymacji ani dostępu do materiałów w Internecie. Jest zabawnie.

Z dobrych wieści - zajęć jest niewiele, mam wolny piątek na pracę a i dużo okienek, pozwalających na odwiedzanie biblioteki (bo w UK na studiach pracuje się głównie samemu).

W ogóle dla kogoś przyzwyczajonego do studiów w Polsce studia w Wielkiej Brytanii to coś z zupełnie innej beczki. Pożyjemy-zobaczymy. Ważne, że już się zaczęło.
wtorek, 23 września 2008, tomek854

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: