...taka sobie zbieranina :-
Blog > Komentarze do wpisu

Biznes po polsku - czyli jak w tym kraju ma być normalnie?

Właśnie odbyłem gadugadową rozmowę ze znajomym właścicielem antykwariatu we Wrocławiu. Ów właściciel kiedyś z wielkim uporem wysyłał mi spamerskie informacje o swojej działalności zmieniając swój adres mejlowy, aby filtrowanie wiadomości nadchodzących od niego nie dawało rezultatu.

Tłumaczyłem, gromiłem, prosiłem, w końcu uległ, będąc niesamowicie oburzony,
że nie chcę wspierać tej jakże szczytnej idei antykwariatu nie dość że nie
rozsyłaniem spamu dalej to nawet samym jej otrzymywaniem (sam fakt tego, że
mieszkam 2000 km od jego biznesu nie robił na nim wrażenia, gdyż "w
niedalekiej przyszłości będzie można kupować przez internet")

W końcu się udało, olałem sprawę. Po jakichś dwóch latach miałem okazję z nim
rozmawiać i zeszło na antykwariat. Że szukałem akurat pewnej książki zacząłem
przeglądać stronę. Ksiązki nie mają żadnych opisów ani zdjęć, więc żeby
zobaczyć co jest co, trzeba je było wrzucać w googla. Zaproponowałem żeby
tytuły podawać w cudzysłowie, dzięki czemu ctrl+C, ctrl+V i google szuka
całego tytułu a nie każdego słowa z osobna. Dostałem wykład o tym ile czasu (a
zatem pieniędzy) w skali roku kosztowałoby wpisywanie cudzysłowów.

Olałem (książkę kupiłem gdzie indziej, bo się zirytowałem i wolałem skorzystać
ze strony na której od razu widzę co kupuję)

Teraz jestem sobie na forum i widzę po prostu bezczelną reklamę: adres strony
i informacja o wyprzedaży. Zagadałem i ze zwykłej nieuleczalnej życzliwości
podpowiedziałem, że spamowanie po forach nie jest dobrą reklamą dla kogoś, kto
chce byc konkurencją dla allegro postrzeganą jako przeciwieństwo pokątnego
handlu czyli jako porządna firma na poziomie i z zasadami.

Dostałem wykład o tym że w Polsce inaczej się nie da, bo wszyscy inni grają
nie fair to on też musi
. I że jedyne co klienta interesuje to cena, więc
każde metody są dobre żeby klienta poinformować o tym, że u niego jest
najtaniej. Mi się wydaje, że akurat taka forma reklamy odstręcza grupę
klientów, która szuka porządnego sklepu, bo jeżeli mam wybrać pomiędzy jakimś
allegrowiczem spamującym na forach a jakimś antykwariatem spamującym po forach
i jedynym kryterium ma być cena, to jest oczywiste że u niewynajmującego
lokalu, niezatrudniającego sprzedawczyń i niepłacącego podatków allegrowicza
będzie taniej. Mi się wydaje, że wykupienie np. za 15 złotych sponsorowanego
linku na górze forum od razu zmienia wizerunek firmy i mnie osobiście właśnie
coś takiego zachęciłoby do skorzystania z usług danego biznesu bardziej niż
spam na forum.

Generalnie dostałem ciekawy wykład o specyfice polskiego biznesu. Otóż
spamowanie na forum jest dobre, bo można zaoszczędzić na reklamach. A trzeba
się reklamować, bo bezczelna konkurencja rozwiesza plakaty tuż pod jego
sklepem. Co prawda sam on z dumą opowiada o tysiącach plakatów które rozwiesił
sam (żaden z nich legalnie oczywiście, ale on jest usprawiedliwiony, bo on
prowadzi biznes promujący wysoką kulturę, więc jest na misji od Boga)...

Smaczku dodaje fakt, że jest to aktywny uczestnik dyskusji o zaśmiecaniu
przestrzeni miejskiej zaparkowanymi wrakami z reklamami...

No i tak sobie pomyślałem: człowiek w ogóle nie widzi problemu? Spamowanie?
Łamanie regulaminu forum? Netykieta? Zaśmiecanie przestrzeni publicznej? Ale
on przecież robi to, żeby nie wypaść z rynku, więc wszyscy powinni wspierać
polskiego biznesmena zamiast sie czepiać takich pierdół. Tak naprawdę on w
ogóle nie rozumie o co mi chodzi, a jak powiedziałem o netykiecie i
regulaminie forum to "ręce mu opadły".

Wniosek ogólny:

W tym pojebanym kraju to nigdy nie będzie normalnie. To nie jest kwestia
wyrośnięcia nowego pokolenia - koleś jest znacznie młodszy ode mnie. To jest
po prostu taka narodowa mentalność. Po co zasady współżycia społecznego, po co
szanować innych, skoro JA robię biznes / Ja jade / Ja muszę zaparkować / Ja
chcę posłuchać muzyki / Ja wole wydać na piwo niż na bilet tramwajowy / Ja mam
psa, ale nie chce mi się po nim sprzątać / Ja chcę parkować swoją 36 tonową
wywrotkę pod oknami mojego bloku / ja chcę postawić sobie 4 piętrowy różowy
zamek gargamela w centrum Kazimierza Dolnego i tak dalej.

W sumie smutne.
sobota, 18 kwietnia 2009, tomek854

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
erill
2010/11/24 06:00:11
No niestety..
Taka to moralność Kalego. Ostatnio przedstawiłam na pewnym ogólnopolskich forum problem dotyczący nagle postawionego zakazu wyprowadza zwięrzat na teren wspólny (interwencja sąsiadki której to pies regularnie wpadał nam do mieszkania, gdy nasz kot buszował gdzieś po trawanikach okolicznych, luźno puszczony - dodam, ze kot nie ufany, do cudzych mieszkań z natury swej sie nie pakuje zaś moja wiedza o pilnowaniu zwięrząt była taka, że jest przepis mówiący o tym, ze pies zawsze ma być pod opieka i na smyczy. Czego nie wiedziałam, że jest ogolny zakaz wypuszczania zwierzat domowych w tym kotów poza teren domu/mieszkania) zaznaczajac w jaki sposob mam teraz nie lamiac przepisu i zakazu na trawniku jednak pozwalac kotu wyjsc na dwor (na smycyz dodam).. To zostalam przechrzczona od moralnosci kalego po czym dwa zdania nizej mi "doradzono" ze mam wypuszczac kota i miec wszystko gdzies..
Tak mi sie skojarzylo, ze z jednej strony polacy sa nad wyraz chetni do oceniania cudzej moralnosci, jednoczesnie bezrefleksyjnie podajac im rozwiazania wedle wlasnej ktora wiele do zyczenia pozostawia...

Ja osobiscie nie wyobrazam sobie spamowania na forach reklamujac swoja firme. Uwazam takie zachowania za zenujace i uwlaczajace. I antyreklamowe no.. ja sie do takiej firmy nie zglaszam.