...taka sobie zbieranina :-
Blog > Komentarze do wpisu

Fucha u Szejka

Mam fuchę u Szejka, czegoś takiego to bym się w życiu nie spodziewał. A już na pewno nie w Szkocji.


Ale od początku.

Szejk Muhhamad z Dubaju przyjeżdża na swoją działkę letniskową na, jak to
podobno określa "kemping".

Działka to odgrodzone 1/3 wsi nieopodal Kyle of Lochalsh + wielka część
jeziora. Lokalni się trochę buntowali, więc Szejk im zbudował na odczepne
najbardziej wypaśną świetlicę wiejską w okolicy.

No i Szejk ma tam tą działkę. Na niej parę domków takich, że ten najmniejszy
to by mnie urządził na całe życie gdybym zamierzał mieć 15 dzieci, pole
golfowe, przystań jachtowa, kilkanaście garaży, olbrzymi ogród, lądowisko i
tyle tylko widziałem na tym odcinku od bramy do garaży. Z relacji jego
pokojówki która żyje z tego, że sprząta pokoje w których nikt nie mieszka,
przez ostatnie 20 lat był 3 razy i to ponad 10 lat temu. Co prawda 6 lat temu
też miał wpaść, ale deszcz padał więc się rozmyślił i pojechał na wyścigi
konne do Londynu, a szkoda, bo wszystko było przygotowane tak jak teraz.

A co jest przygotowane:
- cysterna paliwa
- są sadzone świeże, kwitnące kwiaty, przycinane żywopłoty oraz czyszczone są
kamienie leżące przy drodze (!)
- katering (na wjeździe na posesję jest KOREK ciężarówek - chłodni)
- kontenery mieszkalne dla służby płci żeńskiej (no przecież nie będą mieszkać
w budynkach razem ze służbą płci męskiej, a że Szejk dobry jest, to nie
pozwoli, żeby dziewczyny spały na dworze w takim klimacie).

Z kontenerami w ogóle były jaja, bo przyjechały na TIRze który się nie
zmieścił do bramy, więc stanął nieopodal a z Nairn (przez pół Szkocji)
przyjechała solówka z dźwigiem i owe kontenery przeładowała na siebie i
zawiozła te 300 metrów dalej. Kontenery wynajmuje się na minimum miesiąc,
Szejk potrzebuje na tydzień, firmie rzucił parę koła bez pytania i powiedział,
że reszty nie trzeba.

Poza tym na Szejka oczekują cztery śmigłowce a Wasz skromny sprawozdawca przez
najbliższe dwa dni (to znaczy dzisiaj i jutro) zajmuje się dostarczaniem
luksusowych Range i Land Roverów. Wygląda to tak, że na lawecie jadą dwa a za
nimi trzeci (kierowcy się zmieniają) a potem się je zrzuca w Szejkowni i wraca
lawetą na pusto. Z Glasgow taka wyprawa to jakieś 12 godzin, przy czym dzisiaj
wyszło 15 bo był objazd (na północy Szkocji objazd kosztujący Cię dodatkowe 2
czy trzy godziny to nic nadzwyczajnego).

W sumie jest zabawnie. Ale to trochę aż niesmaczne mieć tyle kasy.
czwartek, 16 lipca 2009, tomek854

Polecane wpisy

  • Rozczulający żulik

    czyli o tym jak bezduszna policja traktuje obywateli wyręczających ją w pracy. Miałem dzisiaj zlecenie na komisariacie policji. Zameldowałem się na komisariaci

  • Szkocja uczy pokory

    Jazda samochodem po Szkocji wymaga pokory i uprzejmości. Gdyby przeciętny kierowca tutaj miał nastawienie przeciętnego polskiego szofera, daleko by nie zajechał

  • North Uist, South Uist, Benbecula, Eriskay

    Wizja życia na odległych wyspach, z dala od kina, teatru czy supermarketu ale nawet większych drzew wydaje się dość egzotyczna. Ilekroć zabierałem kogoś ze sobą

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: